Regionalne Centrum
Edukacji Ekologicznej

www.eko.luban.com.pl
Menu
Edukacja
Ekologia
Medioteka
Konkursy
Imprezy
 
Plastikowy potop
 
Ziemia nie jest naszą własnością
Pożyczyliśmy ją tylko od naszych wnuków!
Kiedy 12 lat temu pierwszy raz pojechałam do Danii usłyszałam, że ..."Dania to plastykowy kraj". Przyznam się szczerze, że nie bardzo rozumiałam dlaczego moi przyjaciele Duńczycy tak o swoim kraju mówili. Teraz niestety rozumiem aż za dobrze. Tworzywa sztuczne, wydawałoby się takie dobrodziejstwo technologii chemicznych, zalewają nasz kraj niczym niepohamowany potop. A żeby było ciekawiej z naszego przyzwolenia i zachowań.
I nie byłoby tragedii gdyby odpady pozostałe po plastykowych opakowaniach i różnych innych wyrobach były pięknie posegregowane a następnie przerobione - tak, jak to się dzieje np. w Skandynawii. Niestety, nawyki Polaków w tym względzie a także podejście wielu samorządów lokalnych pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Posłużę się tu typowym przykładem.
We wszystkich polskich sklepach, od dłuższego czasu królują popularne "zrywki". Mają one różne wielkości. Są zwykłe, bez napisów, i tzw. firmowe. Otrzymujemy je przy dokonywaniu zakupów. Bywają tacy, którzy odmawiają tego dodatku, ale najczęściej bezmyślnie pakujemy je do większych toreb foliowych tzw. reklamówek lub, co gorsza upominamy się o nie "bo to gwarantuje ustawa". Po przyjściu do domu, gdy rozpakujemy zakupy pozostaje nam całkiem spora ilość najzwyklejszych śmieci. Każdy sprzedawca w tym momencie powie, że przecież prawo nakazuje mu towar opakować. Zastanówmy się tylko nad istotą opakowania towaru. Rozważmy sytuację: kiedy towar jest opakowany a kiedy nie? Jeżeli kupuję w sklepie bluzkę, która nie jest przez producenta umieszczona w woreczku czy kartoniku, to jest to z pewnością towar nie opakowany i w takim wypadku zasadnym jest włożenie go do naszej nieszczęsnej zrywki, ażeby nie został zabrudzony. Gdy kupujemy np. pastę do zębów, która jest w tubie albo jeszcze dodatkowo w pudełeczku kartonowym to jest to nie w 100% a 200% towar opakowany. Podobnie się ma sklepach spożywczych. Wszelkie towary w pudełkach, kartonach, woreczkach, słoikach, butelkach itp. są towarami opakowanymi. Logiczne jest, że lody w papierowym opakowaniu wymagają dodatkowego zabezpieczenia jeżeli chcemy je donieść do domu. Ta sama sytuacja jest w przypadku wędlin, bułek czy mięsa. Są to produkty, które muszą być zabezpieczone przed bakteriami czy owadami żerującymi na nich. Nikt więc w tym przypadku nie posądzi nas o niepotrzebne zaśmiecanie środowiska.
A ilu z nas wie, co się tak naprawdę dalej dzieje z woreczkami, zrywkami i reklamówkami? W domach podłączonych do miejskich systemów grzewczych wyrzucane są one do pojemników na śmieci i wywożone na wysypisko. W domach ogrzewanych piecami węglowymi lub koksowymi bardzo często są spalane. Sytuacja ta dotyczy szczególnie ubogich mieszkańców miast i wsi, którzy spalają wszystko, co się daje spalić.
Już czas się zdecydować !
Dlaczego spalanie opakowań z tworzyw sztucznych jest tak bardzo niebezpieczne? Woreczki, reklamówki, zrywki i inne produkty z tworzyw sztucznych są wykonane z różnych rodzajów tworzyw sztucznych:
  • polietylenu PE (worki, kubły, folie rolnicze, zabawki),
  • polietylenu wysokociśnieniowego HDPE (pojemniki na żywność, zrywki, rury),
  • polietylenu niskociśnieniowego LDPE (worki, błony filmowe, wykładziny)
  • polichlorku winylu PCV (butelki, worki, pudełka, rury, zabawki, folie, pojemniki na tłuszcze, kapsle, zakrętki, rury, wykładziny, tkaniny typu skaj, izolacje),
  • polistyrenu PS (naczynia jednorazowe, opakowania styropianowe),
  • polietereftalanu etylenu PET (butelki),
  • poliwęglanu PC (butelki na mleko wielokrotnego użytku - do 100 razy),
  • poliuretanu PU (pianki tapicerskie, sztuczna skóra, myjki, włókna syntetyczne).
W wyniku spalania produktów z tworzyw sztucznych powstają bardzo trujące związki chemiczne: dioksyny, furany i fosgen - są rakotwórcze, powodują zwyrodnienia w rozwoju embrionalnym i płodowym, wywołują zaburzenia genetyczne, obniżają odporność organizmu, zaburzają proces wzrostu, uszkadzają wątrobę, silnie podrażniają oczy, układ oddechowy, osłabiają rozrodczość, wywołują choroby skóry.
Unoszą się one we wdychanym przez nas powietrzu lub w połączeniu z np. wodą deszczową tworzą silnie trujące kwasy. Substancje te w postaci lotnej pozostają na poziomie tzw. emisji niskiej - najbardziej szkodliwej dla wszystkich istot żywych.
Niechaj tylko dwa przykłady, którymi się posłużę uzmysłowią każdemu kto czyta ten artykuł, jak beztrosko jesteśmy zatruwani lub też zatruwamy siebie i naszych najbliższych.
  1. Spalone PCV - wydziela chlorowodór, który w połączeniu z wodą (deszcz, mgła) tworzy kwas solny;
  2. Spalony poliuretan wydziela cyjanowodór, który z wodą tworzy kwas pruski - jedną z najsilniejszych trucizn.
Dodatkowym problemem jest niepodatność na biodegradację tworzyw sztucznych. Znaczy to, że zalegają one w glebie setki lat np:
  • miska z PCV - 500 lat,
  • popularne zrywki - w sprzyjających dla nich warunkach nawet 7000 lat,
  • pampersy - 500 lat,
  • plastykowe kubki jednorazowe - 1000 lat
  • szkło - 5000 lat,nawet zwykła bibuła- około roku.
My wyrzucamy spokojnie takie odpady, często byle gdzie, i dajemy na takie zachowania przyzwolenie innym. Tymczasem - zalegając na powierzchni Ziemi podlegają one różnorodnym wpływom atmosferycznym, chemicznym i mechanicznym, w efekcie których systematycznie wypłukiwane są z nich szkodliwe komponenty do wód i gleby, wchodząc w łańcuch pokarmowy, na końcu którego stoi najczęściej człowiek.
Warto też wziąć pod uwagę, że nasza zrywka wcale nie jest darmowa. Sprzedający musi ją kupić od producenta lub hurtownika i siłą rzeczy dodać do ceny kupowanych przez nas innych produktów.
Tak więc sami możemy dostrzec, że problem tytułowej zrywki ma aspekt ekologiczny, zdrowotny i ekonomiczny. Może jednak warto zaopatrzyć się w, tak modną znów na Zachodzie (tam następuje masowy odwrót od "plastykowego potopu"), torbę szmacianą albo koszyk? Ale o tym,jak postąpimy zadecyduje tylko nasza świadomość - lub jej brak.
CO ZOSTANIE PO NAS ?
CZY PIRAMIDY - JAK PO EGIPCJANACH I MAJACH ?
CZY ŚWIĄTYNIE I AMFITEATRY - JAK PO GREKACH ?
A MOŻE TYLKO NIEBOTYCZNE GÓRY ŚMIECI ?
 
Agnieszka Wierzbicka Kierownik RCEE w Lubaniu
 

Artykuły
Subskrypcja
Jesteśmy partnerem
WFOŚiGW
  [523524] 0.0079
Designed by:
ver. 2.5.1